[ Czym jest Psychoaktyw? ]
Psychoaktyw jest osobistym projektem mającym skupiać wszystkie prace twórcze, którymi się aktualnie zajmuję. Jest on prowadzony w formie bloga, żeby ułatwić segregację materiału deweloperskiego, który będzie w tym miejscu z czasem narastać. To miejsce ma służyć jako informacja o moich artystycznych poczynaniach, a także stymulus czy też inspiracja dla bycia kreatywnym. Czas zatem powiedzieć nieco o mnie.
Nazywam się Tymoteusz Masiakowski. Urodziłem się w 1988 roku w Jeleniej Górze. Jako dziecko, w latach 1989-94 mieszkałem w Stanach Zjednoczonych, w mieście Houston gdzie właściwie można powiedzieć się wychowałem, zapominając praktycznie język polski. Po czterech latach, rodzina przeprowadziła się z powrotem do Polski, do Poznania. Przez następne kilkanaście lat na stałe mieszkałem w Poznaniu chodząc do szkoły teatralnej “Łejery”, a później do liceum z programem matury międzynarodowej (International Baccalaureate Diploma Programme). W roku 2007 dostałem się do szkockiej szkoły artystycznej w Aberdeen, Gray’s School of Art. Aktualnie studiuję PEM (Photographic and Electronic Media).
Jeśli chodzi o moje pasje to zajmuję się przede wszystkim fotografią industrialną oraz fotografią natury we wszystkich odmianach. Zaraz za nią idą takie dziedziny jak filmotwórstwo, tworzenie muzyki ambient oraz industrialnej, pisarstwo i poezja, a także rozwój gier fabularnych zwłaszcza z dziedziny horroru.
W tworzeniu kieruję się przede wszystkim dualnością świata w którym wszyscy żyjemy. Uważam, że głównymi aspektami rzeczywistości są dwie siły: siła natury oraz siła rzeczy stworzonych przez człowieka. Ową podwójność można odczytywać na wiele różnych sposobów. Ilość interpretacji odpowiada praktycznie ilości ludzi myślących o tym aspekcie świata. Dla przykładu, można postrzegać ów aspekt przez pryzmat o nazwie pochodzenie. Człowiek jest przecież tak naprawdę nieodłączną częścią natury, jej zbuntowanym dzieckiem. Niszczy ją budując masywne, betonowe miasta, mimo że to ona pozwoliła na rozwój jego egzystencji. A może trzeba patrzeć na to z innej perspektywy? Może to natura poświęca swoją siłę dla człowieka by ten mógł przetrwać zgodne z prawem “przetrwa silniejszy”? Drugi pryzmat, przez który można spojrzeć, nazywa się proces. Zalesianie i urbanizacja to dwa odmienne pojęcia, ale oba procesy są wykonywane przez człowieka. Jakie są zatem intencje rodzaju ludzkiego? Chronić przyrodę aby pozostała dobrym stanie czy też może po prostu pragniemy zachować odpowiednią równowagę pomiędzy siłami wiedząc, że są sobie przeciwstawne? Trzecim pryzmatem, przez który można spojrzeć jest miejsce. Pojęcie to jest szerokie jak rzeka. Betonowa rzeka. Wyobraźcie sobie las i ulicę. Zadajcie sobie pytanie czym się różnią. Uporządkowany park, las pełen pozornego bałaganu. Które z nich jest prawidłowe dla świata? Czyje zatem prawa powinniśmy przestrzegać? Natury czy człowieka? Kto o tym powinien decydować? Wszystkie powyższe pytania to pytania, które często zadaję sobie i innym w moich pracach.
Często bywa, że oba aspekty, czy też siły natury i ludzkiego postępu, jakkolwiek je nazwiemy, łączą się na wiele przedziwnych sposobów i kombinacji. Odkrywanie właśnie tych sposobów, połączeń jest moją główną pasją w przekroju wszystkich rodzajów twórczości, które uprawiam. Odkrywaniu tych znaczeń i powiązań zadedykowałem mój czas.
2 grudnia 2007, Aberdeen
Tymoteusz Masiakowski

